Muffinki pistacjowe
Kiedy same muffinki to za mało dodaj do nich… krem pistacjowy. Smaczne to. Efektownie wygląda. I jest proste do przygotowania. Oto muffinki pistacjowe w pełnej krasie.
Włoska szkoła gotowania w domowym wydaniu. Prosto, smacznie i z twistem.

Kiedy same muffinki to za mało dodaj do nich… krem pistacjowy. Smaczne to. Efektownie wygląda. I jest proste do przygotowania. Oto muffinki pistacjowe w pełnej krasie.

Dlaczego tak lubię risotto? Ponieważ za każdym razem mogę je przygotować nieco inaczej. Risotto z burakiem jest tego najlepszym przykładem. Czy atrakcyjny czerwony kolor idzie w parze ze smakiem potrawy? Sprawdź przepis, przygotuj i przekonaj się na własnym talerzu.

Rozwaliłem wagę kuchenną. I co teraz? Na osłodę zjadłem ciasto marchewkowe na szklanki. Na szczęście szklanek udało się nie potłuc.

Miał być prosty ryż z marchewką, a wyszło pyszne risotto z dużym potencjałem. Super baza to tworzenia bardziej złożonych kompozycji. A jeśli nie lubisz kombinować, to też będziesz zadowolony.

To historia o tym, jak przemycić cokolwiek zdrowego w słodkich babeczkach. Wystarczy upiec marchewkowe muffinki z czekoladą. Genialne w swej prostocie. I łatwe do przygotowania.

Tagliatelle z kurkami zrobiłem, bo… zostało mi trochę. Trochę zamrożonych kurek. Trochę domowego makaronu. Trochę białego sosu do pizzy. Trochę piersi z kurczaka. I z tych resztek powstało coś bardzo fajnego. Myślę, że Ci posmakuje.

Wino do risotto to taki must-have. No nie do końca. Możesz przygotować risotto bez wina, a przy tym zachować jego genialny smak. Czym zastąpić procenty? Odpowiedź znajdziesz w przepisie.

Bób zaskoczył mnie 3 razy! Po pierwsze to jedna z najstarszych roślin strączkowych. Po drugie we Włoszech ma nawet swojego patrona – świętego Józefa. I po trzecie…risotto z bobem to prawdziwa petarda. Więc dlaczego Pitagoras zakazał jego jedzenia? To będzie creepy…

„To ostatni moment, żeby zrobić coś z tej cukinii„. – od takiej myśli zaczęło się przygotowanie spaghetti z cukinią. Potem zacząłem dobierać pozostałe składniki. Również z tego, co akurat miałem w lodówce. Co z tego wyszło? Sam zobacz!

O kurka wodna! Tak mniej więcej pomyślałem, widząc w pobliskim warzywniaku opakowanie świeżych kurek. Dawno nie jadłem. Też tak masz, że widzisz coś i nagle pojawia się nieodparta chęć poczucia tego smaku? No właśnie! Chodź, zobacz, co było dalej…